Krzysztof Bartkowicz

Od czerwca 2020 roku totalnie zakręcony w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, a konkretniej – w lubartowskim oddziale „Tchnienie”. Przeszedłem wspaniałą drogę – od sympatyka aż do miejsca, w którym jestem. W życiu zajmuję się wszystkim po trochu: buduję, psuję, gotuję i piszę wiersze w środku nocy. Oddałem swoje serce i ręce Panu Bogu – On na pewno świetnie je wykorzysta.

„Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych.” Te słowa z Listu do Koryntian wziąłem sobie szczególnie do serca.