
Niektórzy mówią, że mój głos totalnie nie pasuje do mojego wyglądu. Może to i dobrze. Bo lubię to, co nieoczywiste, co zaskakuje. W listopadzie 2009 roku złożyłem swoje KSMowskie przyrzeczenie. Moja ścieżka KSMowicza to oddziały: Światłość (Lublin), Filii Dei (Garbów), Emaus (Kraśnik), Trinitas (Lublin), a potem dostałem telefon od Księdza Biskupa z pytaniem, czy zgadzam się zostać Asystentem Diecezjalnym KSM – po tym, co doświadczyłem od KSM odpowiedź była jasna, czyli „Zgadzam się!”. Kocham siatkówkę i skoki narciarskie.
Słowa z Pisma Świętego, jakie umieściłem na moim obrazku prymicyjnym to „Pan jest moim Pasterzem” (Ps 23, 1).
